Ostatnimi czasy bawię się troszkę w formy ażurowe. Nie mam zbyt wiele biżuterii w tej technice, bo w większości wychodzi nie tak jak sobie pierwotnie zaplanowałam i niestety sznurki lądują w koszu.
Ale mam 2 pary kolczyków, które uważam za w miarę udane. Do kompletu limonkowego mam jeszcze broszkę, w większej formie, ale już nie podoba mi się tak jak kolczyki. Chyba mniejsze gabaryty lepiej prezentują się w ażurowej technice.


edycja: 08,02,2015
17:07

Piękne te Twoje ażurki!! Ja nie mam do takich zabaw cierpliwości... No i sutaszki z Pega są za miękkie, a do chińczyków jeszcze się nie przekonałam... ;) Machnij jeszcze takiego pomarańczowego i zgłaszaj do zabawy tutaj: http://danutka38.blogspot.com/2015/02/cykliczne-kolorki-luty-i-zwiastun.html :) Polecam, świetna zabawa, można poznać wiele ciekawych osób i blogów, a co za tym idzie - zwiększyć grono własnych odwiedzających ;)
OdpowiedzUsuńAha, i zgadzam sie z Twoim komentarzem u mnie - światek sutaszu jest dość hermetyczny, ciężko się do niego dostać
Pozdrawiam :)